Ślub – rytuał przejścia.

„Każdy w życiu ma dzień, który wszystko zmienia” – tak piłkarz Kowalczyk rozpoczyna swoje książkowe wspominki. Naturalnie, tli się w tym naiwny idealizm. Pojedynczy punkt zwrotny zdarza się sporadycznie. Rzadziej niż „Wiadomości TVP”, pozbawione błędów logicznych. A ponieważ żeni się facet, któremu codziennie myję zęby, postanowiłem pozastanawiać się nad ślubem katolickim. „Ważne, jak się zaczyna” – jak powiedziała bliska mi osoba.

Organizacja wesela. Hmm… Wiecie, najtrudniejszą rzeczą jest ZNALEZIENIE WŁAŚCIWEJ OSOBY. Można upolować. Można też wymodlić. Polecam obie metody. Z serca.

Czytaj dalej Ślub – rytuał przejścia.