Jeśli potrafisz, zrób lepiej.

Na nagrobku Stanisława Lema spoczywa wyryte zdanie: „Zrobiłem, com mógł. Jeśli potrafisz, zrób lepiej”. Maksyma może sugerować, między wierszami, że Lem był człowiekiem surowym. Hmm, pewnie dlatego się wybił – czytało go wszak pół wschodniego świata…

Śmiesznostką naszego świata jest bezpodstawne pouczanie, co trafnie wyłuskał pisarz. Rozumiem jeszcze, gdyby wyborowy snajper SAS instruował pospolitego szeregowca, jankeski miliarder – politologa w podartym swetrze, a szpakowaty profesor astrofizyki – miejscowego menela. Niestety, bywa odwrotnie…

Czytaj dalej Jeśli potrafisz, zrób lepiej.

Ambicję masz w genach, chłopie. Ucz się od Trumpa.

Niektórzy mi zarzucają, że nie lubię Chińczyków. Ludzie, sprzedałem kiedyś dom za 15 milionów jednemu Azjacie z Pekinu. Zapłacił, pochwalił mnie. Jak więc nie miałbym cenić ich kraju?”.
„Spotkałem się z zarzutem, że Putin mnie lubi i wypowiada się o mnie ciepło. No, co w tym dziwnego, skoro jestem błyskotliwy i odnoszę takie sukcesy?!”.

Czytaj dalej Ambicję masz w genach, chłopie. Ucz się od Trumpa.

Twoje imię to najcudniejszy komplement.

Zostałem zapytany po ostatnim zjeździe, jak sobie radzę na nowej uczelni. Część wykładów była nudnawa niczym praca w skarbówce – a to poprawna polszczyzna (moja jest przecież niezła, hej) albo prawo prasowe (znam, niezmienione od 1984) zatem myślałem w tle 🙂 Napisałem kiedyś do portalu o psychologii wyglądu. Chciałem, żeby opisali o wpływie osobowości na… wybór fryzury. Ponieważ odmówili taktownie („brak danych”), postanowiłem, że zrobię to… sam.

Czytaj dalej Twoje imię to najcudniejszy komplement.

Ile kosztuje godność posłanki?

Jak czytam, p. Beata G. żąda sobie 5mln odszkodowania za śmierć męża w katastrofie smoleńskiej. Stawkę pomijam, można zarobić więcej i mądrzej, fascynuje mnie motywacja. Wysyła do gazety zdjęcie w złocie, starannie wyliczając przy tym stawki europejskie, kurs funta szterlinga, koszt porządnego futra, swoją “godność” (czyli jej cnota ma cennik, podano do stołu) etc. Ta urocza deklaracja brzmi sucho niczym deklaracja majątkowa w gmachu ZUS-u, nie doczytałem śladu tęsknoty, smutku, normalnego choćby ludzkiego przywiązania. Null. Jakby mówiła o starej, nielubianej przyczepie do przewozu drewna, której kradzież pozbawiła ją dochodu 3,50 zł w sobotnie przedpołudnia. Czulej traktuję swoją Oktawię, odkurzając bagażnik. Zresztą, podobnie przedmiotowo o swoim mężu wypowiada się Hilarzyca Clntonowa.

Czytaj dalej Ile kosztuje godność posłanki?

Czy zatrudni Cię Donald Trump?

Z Donalda Trumpa:

– “Wiecie, najgorszym pracownikiem jest pracownik… dobry. Złego bowiem zwalniam natychmiast, świetny jest fenomenalnym skarbem firmy. A dobry? Trudno się przyczepić, niby wtapia się w tłum, acz nigdy nie wzniesie reszty na olimpijski szczyt”.

Dla mnie ta myśl ociera się o genialność…