SWAT pomaga w potrzebie. Zadzwoń.

Fenomen starego filmu „Braveheart” polegał nie tylko na wdzięku niewinnej Zofii Marceau, szkockiej muzyce i scenach batalistycznych (żywcem wziętych z głowy niegrzecznego uczniaka). To co urzeka w omawianym obrazie, to fakt, że wielu chciałoby… w tamtych czasach żyć. Mimo brudnych chat, kiepskiej medycyny i braku piłkarskiej ligi angielskiej. Panowie nabierają energii na myśl o dziarskiej rękawicy, rzuconej w twarz silniejszemu władcy – o walce, w której nie mają szans. Panie zaś – wzdychają, obserwując zakochującą się stopniowo księżniczkę. Polskie gimnazja, dziura ozonowa i samotność całkiem fajnych lasek to wynalazki współczesności, brr. O upadku starego świata świadczy fakt, że słowo SWAT kojarzy się z amerykańskim antyterrorystą…

Czytaj dalej SWAT pomaga w potrzebie. Zadzwoń.