„Każdemu bowiem kto ma, temu będzie dodane” (Mt 25, 29)

Marsz Niepodległości przeszedł, a mnie zafascynowało pewne poboczne zjawisko. Otóż – im coś jest większe, tym… szybciej rośnie. W 2009 roku Marsz zebrał kilkuset uczestników, w 2010 – już kilka tysięcy. Od 2011 liczba manifestantów, kiboli, narodowców, rodzin rośnie, zgodnie z efektem kuli śnieżnej.
Biblijne pouczenie wyjaśnia świat fenomenalnie. Dotyczy wszak i innych stron życia…

Teoretycznie, szansę na zdobycie Złotej Piłki FIFA ma z miliard piłkarzy na globie. Gołowąsy reprezentant młodzieżówki z Serbii, opalony futbolista brazylijski, trzecioligowy pan z brzuszkiem – każdy z nich widzi w sobie następcę Pelego (nawiasem pisząc, sam Pele w momentach szczytowej formy opowiadał, że czuje się niezwyciężony. Rywale – także to czuli, tracąc rezon jeszcze w tunelu). Tymczasem, największą szansę na zdobycie tytułu najlepszego ma ktoś… kogo już uznano najlepszym. Sukces staje się nawykiem, który trudno wykorzenić. Policzcie tytuły FIFA dla Messiego czy Ronaldo…

Czytaj dalej „Każdemu bowiem kto ma, temu będzie dodane” (Mt 25, 29)

Czy zatrudni Cię Donald Trump?

Z Donalda Trumpa:

– “Wiecie, najgorszym pracownikiem jest pracownik… dobry. Złego bowiem zwalniam natychmiast, świetny jest fenomenalnym skarbem firmy. A dobry? Trudno się przyczepić, niby wtapia się w tłum, acz nigdy nie wzniesie reszty na olimpijski szczyt”.

Dla mnie ta myśl ociera się o genialność…