Tupolew. Made in Russia, czyli zrobione po pijaku.

Jak czytam, wczoraj w Algierii spadł rosyjski samolot. Wojskowy, grzebiący z sobą 260 żołnierzy. Światowe media przyjęły to lekkim ziewaniem. Wiadomo – cechą, jakiej brak rosyjskim sprzętom, jest niezawodność. Wie to każdy kierowca Wschodu – zardzewiałe Tavrie, przaśne Łady i Żiguli psuły się już w fabrycznych halach. “Made in Russia, czyli zrobione po pijaku” – jak tłumaczył nieoceniony Jeremy Clarkson.
Czytaj dalej Tupolew. Made in Russia, czyli zrobione po pijaku.

Ile kosztuje godność posłanki?

Jak czytam, p. Beata G. żąda sobie 5mln odszkodowania za śmierć męża w katastrofie smoleńskiej. Stawkę pomijam, można zarobić więcej i mądrzej, fascynuje mnie motywacja. Wysyła do gazety zdjęcie w złocie, starannie wyliczając przy tym stawki europejskie, kurs funta szterlinga, koszt porządnego futra, swoją “godność” (czyli jej cnota ma cennik, podano do stołu) etc. Ta urocza deklaracja brzmi sucho niczym deklaracja majątkowa w gmachu ZUS-u, nie doczytałem śladu tęsknoty, smutku, normalnego choćby ludzkiego przywiązania. Null. Jakby mówiła o starej, nielubianej przyczepie do przewozu drewna, której kradzież pozbawiła ją dochodu 3,50 zł w sobotnie przedpołudnia. Czulej traktuję swoją Oktawię, odkurzając bagażnik. Zresztą, podobnie przedmiotowo o swoim mężu wypowiada się Hilarzyca Clntonowa.

Czytaj dalej Ile kosztuje godność posłanki?