Pierwsza randka oczami obserwatora.

Ostatnio miałem przyjemność rzucić okiem na nowy reality show, wyświetlany w telewizji. Kojarzy mi się z programem „Randka w ciemno” z lat 90-tych, tym prowadzonym przez Jacka Kawalca. Mowa o „Pierwszej randce” – produkcji ciepłej i miłej dla oka, niczym pyszne tiramisu. Gra polega na oglądaniu aranżowanych spotkań damsko-męskich przy drinku, stresie, oczekiwaniach, tych gafach etc. Uważam, że śledzenie samej… mimiki uczestników jest nauczką czystej wody.

Dzięki Bogu, ludzi dobrano różnorodnych – kilku inteligentnych, ze dwie tępe, cztery sympatyczne plus z jednego psychopatę, cholera. Kilka spraw rzuciło się w oczy, niczym kiks włoskiego piłkarza, sprowadzonego do klubu za milion dolarów.

Czytaj dalej Pierwsza randka oczami obserwatora.