A jeśli farmacja to biznes? [TEDx R. Noworolskiego].

Podczas wieczornego, ot, spaceru policzyłem apteki, które wrosły w piękną okolicę. Miejską i dość drogą. W promieniu KILKUSET METRÓW mamy tu SZEŚĆ aptek. Skoro istnieją, to najwyraźniej są potrzebne. Nie słyszałem, żeby jakakolwiek była dotowana z budżetu – jak to nieruchawe PKP.

Pomyślałby kto, że słowiańską Polskę nawiedziła epidemia cholery, broń biologiczna albo niedomyte, mongolskie wojsko. „Otóż nie” – jak komentuje Tadeusz Sznuk błędną odpowiedź w „1 z 10”. Ominęło nas tsunami, dżuma i nawet pochód nachodźców. A mimo to ludzie walą do lokali farmaceutycznych, jak do tygodnia Lidla.

Dodatkowo, jeśli emeryt raz wszedł do apteki, będzie ją odwiedzał stale. I teraz…

Słyszeliście o wyleczonym emerycie? Czytaj dalej A jeśli farmacja to biznes? [TEDx R. Noworolskiego].