Stres? Oto patent notorycznego czempiona. W boksie.

Jankeski mistrz świata w boksie (WBC, WBA, WBO), Floyd Mayweather, miażdżył rywali cyklicznie. Jak Monster Truck – „Poloneza” czy „BMW 7”. Na gruncie zawodowym wygrał 50, czyli… wszystkie, które stoczył. Wszystkie. Aha, jest też najlepiej zarabiającym sportowcem świata – jak sądzę, ten tytuł jawi się zasługą menedżera. Domyślacie się, no, obrotnej narodowości tego drugiego, prawda?

Spotkałem się kiedyś z opinią, że bokserzy są atletami dość inteligentnymi. Grywają w szachy podczas treningów, znają się na dietetyce, ogarnęli podstawowe reguły fizyki. O niebo wyżej niż siatkarze czy piłkarze wodni. Wystarczy poczytać wywiady, choćby z braćmi Kliczko. Uwaga! Jeśli ktoś WYGLĄDA na wytatuowanego prymitywa, z pewnością takim egzemplarzem, no, jest. Życie segreguje bez uwzględnienia.
Czytaj dalej Stres? Oto patent notorycznego czempiona. W boksie.