8 zawodów, które budzą lampkę ostrzegawczą!

Lepiej spojrzeć prawdzie w oczy. Zajęcia, którym się oddajemy, mają fenomenalny wpływ na nasze poranki, ubiór oraz życie prywatne. Neutralne zajęcie – nie istnieje, bowiem nasze neurony je przetwarzają, nawet podczas snu. Porządny człowiek, zatrudniony jako, hmm… kierowca w agencji towarzyskiej, szybko skarleje duchowo. Pływak wyrobi mięśnie na basenie w Ustce (muskuły rosną podczas snu!). Poborowy w ukraińskim wojsku nauczy się picia wódki, nawet podczas leśnego ostrzału. Istnieją miejsca pracy, produkujące wysoko’oktanowych nudziarzy, przekonanych o własnej… nieodzowności. Ludzi wartych zaufania? „Otóż nie” – jak mawia Tadeusz Sznuk do gracza „1 z 10”, kwitując wpadkę. Istnieją ludzie, którym ufam mniej niż IPN – wspomnieniowym gawędom Wałęsy:

1. Świecka teolog – namnożyło się tych bab przy polskich wydziałach WSD. Włosy potargane jak naczepa w Calais, programowe unikanie biżuterii, makijażu i kiecki ładniejszej niźli wór po marchwii – po tym poznamy studentkę teologii. Pewny marker. Jak wszędzie, ma to swoje plusy – nigdy nie rozpraszają uwagi młodych kleryków podczas wykładów, bo czym?? Minus – zostają katechetkami, udzielając obowiązkowych… porad przedmałżeńskich. Podczas kursu marzymy, by konwój ONZ ewakuował w to miejsce z 1000 Rosjanek, zabranych Putinowi.

Czytaj dalej 8 zawodów, które budzą lampkę ostrzegawczą!