Ludzie głosują nogami.

Szacuję, że studentów w Polsce jest o 95% zbyt dużo. Elitarne przed wojną studia (pełne eleganckich matematyków, brodatych filologów czy błyskotliwych fizyków) zmarniały niczym Calais po inwazji imigrantów. Dość powiedzieć, że rzesza maturzystów, zamiast terminować w porządnym warsztacie czy piekarni, idzie na „studia jakieś, co nie?”. Co ciekawe, ci ludzie na uczelnie są… przyjmowani, demoralizując kadrę akademicką (która załamuje ręce, tłumacząc przyszłym politologom, kim był Reagan). Progi należy podnieść zdecydowanie, odsiewając niegramotnych.

Tymczasem, jak zauważył zgryźliwie Korwin, przyszłość Polski nie zależy od tego, czy z debila uda się zrobić półkretyna. Przyszłość raczej jest we władaniu faktu, jak będą się chować ludzie wybitni – wynalazcy, przedsiębiorcy, uczeni. Otoczeni głupotą (wszedłem na portal studencki, ech) – zgasną…

Czytaj dalej Ludzie głosują nogami.