Prezes Boniek a dyrektorek z TVP.

Krzysztof Stanowski w książce „Stan futbolu” przedstawia Zbigniewa Bońka jako niezależnego, obrotnego faceta, któremu PZPN… nie jest potrzebny do szczęścia. Ma z czego żyć, jest pewny swojej wartości, posiada poukładane życie rodzinne. Jest żywym przeciwieństwem tzw. betonu partyjnego – który klnie, żre pasztetową do salcesonu i ma wzrok zbitego psa. Wszedłem sobie na twittera p.Bońka.

Facet ma jajca ze stali. Na swoim oficjalnym profilu przedstawia się jako „polski piłkarz, b. selekcjoner”. Informacji, że jest prezesem PZPN – ot, nie zamieszcza. Nie potrzebuje tym epatować.
Czytaj dalej Prezes Boniek a dyrektorek z TVP.