Zignoruj Black Frajer-day. I tak potrwa miesiąc…

Niby Hollywood ciągle inwestuje w technologię, coraz lepszych grafików oraz piromanów. Jednocześnie, żeby zobaczyć realnie dantejskie sceny, nie musimy spacerować do sal kinowych Silver. Wystarczy… galeria handlowa podczas tzw. czarnego piątku. Jasne, plusem obniżek jest szansa kupienia książki za pół ceny. Albo 100g kefiru, kompaktu Korteza bądź futra z norek. Minusem – spadek samokontroli u tych ludzisk, widoczny niczym ruskie BTR-y w Ługańsku.

Czują to dobrze sprzedawcy sklepowi. Widzą przecież, jak eleganckie panie szturmują Rossmann w poszukiwaniu szminki, tańszej o jakieś 3,20zł. W ruch idą łokcie, mięśnie tężeją, a cierpliwość idzie w niebyt, podobnie jak ubiegłoroczna panterka. Rozemocjonowana dzicz, jak na Woodstocku. Wierząca, że zakupy poprawią samopoczucie.

Tymczasem…

Czytaj dalej Zignoruj Black Frajer-day. I tak potrwa miesiąc…