Czytanie i bieganie.

Znany aktor amerykański, Will Smith, został kiedyś zaproszony do wygłoszenia prezentacji. W USA, co jest oczywiste jak napięcie podczas losowania World Cup 2018 Russia (i późniejsze rozczarowania trenerów). Will zadeklarował na zwieńczenie wykładu, że kluczem do powodzenia w życiu jest, ot… oczytanie plus bieganie. Czytając poznajemy bowiem opisy przeszkód, z jakimi mierzyli się nasi poprzednicy – tłumaczył – ich dylematy, refleksje, sukcesy, awanturnicze przygody, wątpliwości etc. Bieganie zaś wyrabia wytrwałość, bo zgrzany biegacz w adidasach ma dość po trzech minutach od startu. Zatem, no, walczy. Trudno powiedzieć, czy aktor sam na tą poradę wpadł. Jednocześnie przyznaję mu rację, a moje dłonie – same składają się do oklasków.

Ta podstawa jest solidna jak docisk rakiety Iskander. Jestem zdanie, że dziecko, które wdraża omawiany plan… powinno odpuścić obowiązki szkolne. Całkowicie. W szkole NIE NAUCZY SIĘ WIĘCEJ. Zwolnijmy je z nudnawych lekcji geografii, topornej chemii (zeszytowej, a jakże!) czy w-f integracyjnego – gdzie chłopców oducza się rycerstwa, każąc im grać… przeciwko dziewczynkom (!). Młokos skupiony na lekturze, nieproszony zainteresuje się historią Portugalii, geografią podatkową Belize czy podstawami neurologii (hmm… a czemu podstawami? Dlaczego ograniczać zdolniachę? Precz z minimalizmem i brakiem ambicji!). A sport i tak jest oczkiem w głowie przeciętnego licealisty, który o meczu kadry A marzy bardziej niźli zdanej maturze!

Czytaj dalej Czytanie i bieganie.