„Trzeba mieć wykształcenie, żeby mieszkać w bloku”.

„Gość z warsztatem potrzebuje domu”. Dwa zdania, podsumowujące multum, co już wiem o biznesie. Autorem porady przedsiębiorca, który się dorobił. Jeżeli mówię, że się dorobił, to znaczy, że gość ma własną fabryczkę, kilka zupełnie niezłych domów z widokiem na jeziora. Także prywatne. Wykształcenie chłopa – zawodowe. Łeb do finansów – jak sklep.

Facet twierdzi, że formalne wykształcenie bywa PRZESZKODĄ do osiągania sukcesów życiowych. Jakby się nad tym zastanowić, okaże się, że… coś w tym jest, cholera. Ściąganie prac z internetu, piwko zamiast wykładu i serial na Netflixie zamiast choćby partii szachowej. Biblioteka pustawa niczym stadion Polonii. Konkurent w tym czasie pracuje. Po graduacji efekty biją po oczach, niczym Gołota po jajkach. Literaturoznawca spaceruje po campusie w podartym obuwiu, socjolog sprząta na parkingu za tysiąc złotych, zaś absolwent europeistyki spędza życie na sprzedaży sera. A mianowany nauczyciel fizyki dorobi się najpewniej wtedy, gdy zostanie również… mianowany. Premierem (jak ten Kaźmirz Marcinkiewicz, heh).
Czytaj dalej „Trzeba mieć wykształcenie, żeby mieszkać w bloku”.