A. Schwarzenegger: Przedsiębiorca i logik.

Co łączy Arnolda Schwarzeneggera i Sylvestra Stallonne’a? Fakt, że patrząc na nich, widzimy ledwie powłokę. Mięśnie, toporną grę aktorską i emploi twardziela. Ot, pozory.

Każdy z tych gości jest… marzycielem. Dla obu sport był celową ścieżką, do wydostania się z nędzy. Postrzegani jako kloce, mieli trudności w Hollywood – niczym branża eventowa pod rządami Szumowskiego. Czy okazało się to przeszkodą? W żadnym wypadku.

Zamiast śledzenia brzydkiego słowa na k***s, lepiej posłuchać o wyliczeniach Arnolda. Jego matematyka rujnuje powiedzonko „nie mam czasu, ej”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *