Chcąc ocenić swoje życie, spójrz na swój dzień.

Kamil Cebulski, przedsiębiorca i założyciel uczelni Asbiro, zauważył, że dziś większość ludzi rozprawia o wielkich ideach, a zawodzi w… drobiazgach. Chciałaby zmienić świat… a mogłaby zmienić skarpetki. Zamiast delektować się tajemnicą, wcinają fastfood przy telewizji. Dotyczy to zwłaszcza polskich coachów (nie wszystkich!), którzy chcieliby odmiany świata, a nie są w stanie odmienić… wyrazów. Mowa o poprawnej odmianie 😉

A zatem…

Tytułowa myśl, zapożyczona od Larry’ego Wingeta, w moich oczach ociera się o genialność. Jest prosta, przyziemna, miejscami – bezlitosna. Z tego względu… może boleć. Bo im bardziej nieprzyjemna zdaje nam się odpowiedź, tym większe prawdopodobieństwo, że to… prawda.

Niejeden logik (np. Robert Krool) twierdzi, że do parteru sprowadzają nas proste, brutalne pytania. One odzierają ze złudzeń. Zakładam, że mogłyby wyglądać z grubsza tak:

Co chcesz osiągnąć? 

Co to oznacza? 

Jak poznać, że osiągnąłeś cel? 

Ile lat pracujesz?

Ile w tym czasie zgromadziłeś pieniędzy?

Co możesz odjąć ze swojego życia bez żadnej straty?

Ile testów/prób wykonałeś?

Co to znaczy, że chcesz?

Jak wygląda Twój dzień, licząc kwadrans po kwadransie?

I wreszcie, podsumowujące całość wywodów: Czy zdajesz sobie sprawę, że te kwadranse składają się na całe Twoje życie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *