Zaufać facetowi, który źle prowadzi auto? Nie wolno tego robić!

Wiosną dałem się skusić i wybraliśmy się na przejazd blablacarem. Miła sercu trasa nad morze, ładna pogoda, sobotnie przedpołudnie, na uszach słuchawki z wykładami Tedx-a. Jedyny niuans tkwił w fakcie, że przewoźnik nie okazał się przeciętnym kierowcą. Był koszmarnym…

Rozkojarzony, niestaranny, wyprzedzający na trzeciego. Oszczędnie czerpiący z pokładów logicznego myślenia – na widok zatoru… przyspieszał. Tak, couriosum. Ponieważ świadomie wyszukuję dodatnie strony brzydkich sytuacji, postanowiłem wtedy, że wyciągnę refleksyjne wnioski i o tym napiszę. Ten dzień nadszedł właśnie w podskokach.

Wniosek pierwszy: prowadzący pojazd zwykle jest taki, na jakiego wygląda. Fizycznie. Tatusiek w swetrze poprowadzi swe Renault statecznie, polar Passata tdi – ostrożnie, podgolony nastolatek w BMW rocznik 1996 (podwójny, heh) – ofensywnie. Człowiek w białej koszuli dotrze na miejsce przed czasem, zawsze – spieszy mu się jak cholera. Nie bardzo wiemy, dlaczego.

Wniosek drugi: malarka Hanna Bakuła opowiada, że w młodości atestowała panów podczas randek. Test polegał na prośbie o podwiezienie do domu, dziewczyny. Był to bardzo inteligentny test! Niewiele rzeczy uwypukla charakter tak jak sposób prowadzenia pojazdu. Widać mnóstwo: poziom zdecydowania za kółkiem, reakcje na nieoczekiwany korek, konfliktowość, chęć rywalizacji z szybszymi driverami (o, jak tak mam!), punktualność. Aha, nie zapominajmy o muzyce w tle. Im głupsza, tym właściciel… no, wiecie sami.

Wniosek trzeci: za kierownicą trudniej się kłamie, gdyż część uwagi jest stale skierowana na jezdnię. Zatem jest to najlepsza okazja na swobodną dyskusję, obejmującą także sprawy ważne. Myślący człowiek nie zmarnuje takiej okazji do permanentnej dysputy o słowiańskiej aurze…

Dlatego też prośba o drobną podwózkę zastępuje długie okresy próbne. Zgodzi się? Odmówi zimno? Zażąda „należnych mu” pieniędzy? Podjedzie byle jak czy też troskliwie otworzy drzwi?

Drobiazgi. Życie składa się z drobiazgów, dzięki Bogu. Obserwuj!

Czytaj też: 8 zawodów, które budzą lampkę ostrzegawczą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *