Małżeństwo zmniejsza więź koleżanek. Rozwód ją… pogłębia.

Aby się o tym przekonać, nasz zespół badawczy przyjrzy się paczce przyjaciółek ze studiów. Wydział nieistotny – może być medycyna, ekonomia albo kosmetologia. Socjologia albo filozofia – już nie (skupują osoby najbardziej zwichrowane, inteligentni ludzie chodzą na polibudę lub wyżej wymienione – albo powinni!). I teraz – dopóki dziewczyny są „do zagospodarowania”, będą się obściskiwały, jeździły na imprezy Opener, popiskiwały na koncertach Happysad, robiły kaskady wspólnych zdjęć na instagram. Papużki nierozłączki są ZAWSZE stanu wolnego. Ta reguła nie zna wyjątków – jak Fiat Punto nie zna bezawaryjności.

Ale… tylko do ślubu! Potem ich więź słabnie. Ot, widują się rzadziej w kawiarni Coffeheaven, a podczas spotkań są bardziej skłonne do całuska w policzek niż rzucania sobie na szyję. Gdyby się nieszczęśliwie rozwiodły (a twierdzę, że nie istnieje szczęśliwe rozejście), znów wrócą do pełnej symbiozy. Tym razem – w postaci popijania wina, nocnych rozmów i ogólnego narzekania na ród męski. Skoro jest to mechanizm powszechny – we Włoszech, Hiszpanii, Polsce czy USA, to być może… tak musi być. Kobiety nie są przystosowane do życia w samotności. Facet je stabilizuje (nie nazwę go „partnerem”, bo taki nosi trampki do teatru, gra na konsoli Xbox i unika odpowiedzialności – mowa o normalnym gościu). Gdy chłopa zabraknie, pocieszenie znajdują w podobnej, żeńskiej grupie. Studentki chodzą na koncerty, trzydziestki – do pubów na Mazowieckiej, panie w średnim wieku – do Radia Maryja (sam słucham!). Emerytki zaś – na pielgrzymki (te pobożne) lub marsze KOD-u (ateuszki, brr).

I tylko nas to, Panowie, nieodmiennie dziwi. Bierzemy w ciemno łowienie ryb, refleksyjną jazdę samochodem albo rundkę do garażu, z piwem Ciechan w garści. Stan cywilny nie ma tu nic do rzeczy. U kobiet determinuje wszystko.

I stąd cała różnica.

Czytaj też: Niuanse życia aktorskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *