Jak być wygranym? Jedno zdanie.

Żeby zostać człowiekiem intrygującym, warto przyswoić sobie podpowiedź. Łatwo ją obronić na gruncie logicznym. Brzmi ona tak: „Zastanów się, jak by się zachował szary facet. Następnie… tego nie rób”. Koniec cytatu, pełniejszego niż tydzień w Empiku.

Naturalnie, dotyczy to dowolnych zachowań i dziedzin życia. Sztangista, chcąc zdobyć złoto w olimpiadzie, powinien podpatrywać słabszych kolegów. Następnie trenować INACZEJ, choćby dla eksperymentu. Efekty zaciekawią cały stadion „Ajax Arena”…

Małżonka, będąca kopią kapryśnych sąsiadek, nieprędko zasłuży na laur na szyi. Różniąca się od zołz in plus, daje podstawy do recenzji pt. czapki z głów!

Jeśli chłopaczyna bombarduje sympatię sms-ami, staje się nużący niczym lektura „GazPolu” (znowu pisali o Tusku, ratunku!). Wyższa powściągliwość dzwoniącego zostanie odebrana jako, hmm… interesująca. Obojgu wyjdzie na zdrowie, bo oderwą się od swoich telefonów.

Odmienność. Warszawa dysponuje flotą 1800 autobusów, jeszcze większą liczbą kierowców zawodowych. Tymczasem, większość pasażerów kojarzy WYŁĄCZNIE tzw. „wesołego kierowcę”, który osobiście witał i zagajał podróżnych. Jednego drivera. Na kilka tysięcy, których nie kojarzy nikt poza rodziną. Ot, siła wyjątkowości…

Zastanów się, jak zachowałby się przeciętny, nieoryginalny facet. Następnie tego NIE RÓB. Dziesięć razy wygrasz, raz przegrasz. Jednocześnie, stale będąc wyjątkowym…

Czytaj też: “Rolnik szuka żony”. Och, rolniku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *