Marnuj czas z kimś, kogo kochasz.

Lepiej spojrzeć prawdzie w oczy. Czas jest zasobem szalenie ograniczonym, niczym, no, intelekt posła Budki. Jeśli poświęcimy sezon na oglądanie telewizji, może zabraknąć minut na czytanie (och, no!). Jeśli przetrawimy na fejsbuka, nie starczy na puszczenie komuś oczka. Jeśli na owocną pracę, to w porządku. Albo modlitwę. Na twórcze myślenie – jak najbardziej, analogicznie jak na bieganie po parku.

Jednocześnie…

Zawsze jest coś za coś. Każde ludzkie zajęcie pochłonie kalorie, zasoby tlenowe oraz… paletę innych możliwości. Kto ćwiczy pompki, mógłby potrenować przysiady ze sztangą (od tego też rosną bicepsy!). Szwajcarski inwestor w złoża uranu mógłby w… gospodarkę Iranu, aluminiowe krany, zasoby tranu. Dobrze, gdyby chłopina dobrał aktywność mądrze, z namysłem godnym Churchilla podczas bitwy o Anglię. Ja bym go zaaranżował do płodnego, heh, spędzania czasu.

„Marnuj czas z kimś, na kim Tobie zależy”. Zdanie pozornie demoralizujące, osłabiające wysiłki człowiecze. W rzeczywistości raczej przewrotne, lekko dwuznaczne. W dowolnej pracy możemy przeżywać okresy znużenia. Jest na to wyjaśnienie. Oto mózg uparcie domaga się odmiany otoczenia. Intuicja to wie! Rajdowiec ma czasem dość błękitnego Subaru, szachista widoku mata, a fryzjer – kręconych włosów. Nie mówiąc o biuraliście z ministerstwa środowiska…

Motocykle sprawiają psikusy zakochanym właścicielom. Kawasaki KMX 200 słabuje na przednim zawieszeniu, a ofensywna Honda Cbr 600 stanowi nieopisaną pokusę dla spacerującej obok kostuchy. Przy tym wszystkim, mężczyźni kochają motory i żaden właściciel ścigacza nie zamieniłby sekundy rajdu na kawkę u ciotki. Wady niekoniecznie stanowią przeszkodę…

Zapewniam, że leśny spacer po śniegu NIE JEST czymś wyszukanym. Imponującym. Wysublimowanym. Jednocześnie, może jawić się jako chwila cenna, niczym grunty przy Trump Tower. Zwykła rzecz. Na randkę małżeńską wystarczy. Miesiąc później – rundka do Teatru Muzycznego w Gdyni. Albo na weekendowy kurs tańca. Co ciekawe, wszystkie takie momenty się, ostatecznie, sumują. Sekundują, przy wspólnym spacerowaniu przez życie. Najlepiej – krokiem walca angielskiego…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *