Love it, leave i or change it.

„Pokochaj, porzuć bądź zmień to”. Jankeska mądrość, która w oryginale brzmi zwięźlej niż w polskim tłumaczeniu. Coś niczym miano „Pepsi”, zamiast „słodzonego napoju gazowanego”. Lubię Anglosasów za płynność angielszczyzny. Cenię także amerykańskich przedsiębiorców za ich sprawczość. Inklinację do działania, łamania granic, bicia rekordów czy sięgania po osiągnięcia. Do ofensywy, widowiskowej niczym inwazja US troops na Kuwejt. Zauważmy, że tytułowa sentencja zniechęca do narzekania. Jeśli sprawy idą dobrze – kontynuuj. Jeśli wytwórnia betonu znowu przynosi straty – zamknij ją, albo zmień dostawców. Ot, amerykańskie podejście do świata.

Narzekanie świadczy raczej o oceniającym, niż o rzeczywistości wokół niego. Koszykarz wygrywający mecz, gratuluje swoim rywalom wyrównanego starcia. Przegrywający… ochoczo obwini sędziego, bądź białe trampki, produkowane w Tajwanie. Czym, naturalnie, nie zdejmie wcale odium odpowiedzialności z siebie. Raczej wyjdzie na idiotę, niedojrzałego chłopaka w krótkich spodenkach. Dojrzały sportowiec przeprosi raczej kibiców, jeśli zaniedbał przygotowania na hali. Lub – lepiej, podziękuje szczerze za doping. Jeśli tylko na boisku zostawił serce, a zawiódł niedobór talentu, podarowanego przez Boga. To także uczy pokory, sytuacja, w której inni mają więcej szczęścia.

Aha! Ilość jest nieważna, dajcie mi jakość…

Tym sposobem płynnie przejdziemy do wytrwałości. Otóż, co ciekawe – najgenialniejsi sportowcy na świecie… zazwyczaj przegrywają. Topowi piłkarze bądź miotacze marnują 80% prób. Mowa o wisienkach na torcie, elitach danej dyscypliny. Korwin przegrał 27 wyborów z rzędu, trafiając do Europarlamentu za 28 razem. Robert Kubica zanotował kilkanaście WYPADKÓW w swoim, trzydziestoletnim życiu. Twardziel – o czym wie każdy, kto przeżył kraksę. Z trudem potem pokonując wstręt do samochodów. Wszelkich, prawda?

Zresztą, samo słowo „próba” zawiera podejrzenie… fiaska. Facet, deklarujący, że „spróbuje wymienić procesor”, zakłada, że komputer nigdy nie odpali. Znużone machanie śrubokrętem, na odczepnego. Just do it bądź odpuść sobie, jednocześnie porzucając „próbowanie”. Tę czynność zostawmy właścicielom francuskich vanów.

Tutaj żarcik, będący cytatem z uczestnika programu „Pierwsza Randka”: „Na mojej, heh, drodze dziewczyn było wiele, ale żadna na dłużej. Jestem kierowcą Tira…”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *